Aktualności
XXI OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2014-01-13 22:39:22
Relacja LIVE z XX OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2013-02-22 22:54:13
Piosenki rozpoczynające się na literę:
0-9 | A | B | C | Ć | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | Ś | T | U | V | W | Z | Ż | Ź |
Przeszukaj tytuły oraz autorów:

przeszukaj także treści piosenek

Tytuł:
Propaganda sukcesu
Autor/wykonawcy:
Andrzej Rosiewicz
Dodał(a):
Chylon (chylon@op.pl)
Data dodania:
2006-02-10
Wyświetleń:
1759

Szła sobie drogą z kulawą nogą,
głodna i biedna, odarta z marzeń.
Deszcze padały, psy ją szarpały,
szarpali też dziennikarze.

Już przez nikogo nie kochana,
jak nocna służba, jak druga zmiana.
Zapomniana przez Pana,
wyklęta przez lud, szła na wschód.
 
ref.:
Choć pogoda była brzydka i zła,
choć na drodze położyła się mgła,
choć paliła pod powieką słona łza,
szła, szła, szła…
Z kraju węgla miedzi i rud,
gdy dokoła rozpanoszył się głód,
Pan ją zdradził i wyklął ją lud,
szła na wschód.

Swoje nieszczęście chciała wykrzyczeć, 
w twarz rzucić klasie robotniczej.
Kiedyś tak piękna i atrakcyjna,
a dziś już całkiem bezpartyjna.

Szła taka biedna, sama jedna,
w deszczu, w wojskowych onucach.
Psy ją szarpały miejskie i wiejskie,
chora też była na płucach.

Krwawe słońce promieniem dotykało już ziemię,
głodne kruki krążyły nad szosą. 
Pociągnęła z manierki na te swoje rozterki
i ruszyła gdzie oczy poniosą.

ref.

I trudna rada, szła cała blada, 
oczy sińcami podkute.
Z włosem rozwianym, zbitym kolanem,
z dziąsłem przeżartym szkorbutem.
Łóżka nie miała, gdzie mogła spała,
brak snu ją nękał i troska.
W knajpie na stole, czasem w stodole,
gdy przytuliła ją wioska.

ref. 

W kręgu ogniska, kiedyś mi bliska,
jadła kiełbasę zawzięcie.
W ustach pobladła i dalej jadła
i pokazała mi zdjęcie.
A na tym zdjęciu oczy zachwycał
obraz nieziemskiej urody:
warkocz złocisty, wzrok jasny, czysty
i lica jako jagody.
Oko poznało, lecz co się stało,
co stało się z cud-dziewicą?
Oczy wygasłe, łuny nad miastem
i spopielało jej lico.
„Powiedz mi, powiedz, szkaradna wiedźmo
– i podsunąłem jej zdjęcie-
czy ta dziewica i ty to jedno?”
skinęła jedząc zawzięcie.
To była ona. Chude ramiona
mi zarzuciła na szyję.
„To ty kochana?” „To ja kochany”
„Myślałem że już nie żyjesz”.
„Jędruś – szepnęła – Jędruś kochany,
wiesz, jakam ja nieszczęśliwa”

„Powiedz mi miła gdzie żeś ty była?”
„Wiesz Jędruś, ja się ukrywam.
Jędruś z oddali, cały ze stali
podjechał sznur mercedesów.
Ja twoja rana, twoja kochana,
to ja… propaganda sukcesu”

„Nie odchodź proszę, nie odchodź miła”
westchnęła i już nie żyła.
chlip, chlip, chlip, chlip, chlip,
chlip, chlip, chlip, chlip, chlip. 
Leżała biała, ta co nie znała
barwy codziennej szarości.
W liściach wawrzynu, planów i czynów,
haseł i ludzkich słabości.
Ciszej przy grobie grała orkiestra,
i trochę mniej było ludzi.
Wy dalej żyjcie, braw mi nie bijcie,
bo może znów się obudzić.
Panie, panowie, spoczęła w grobie
i nie ma na to sposobu.
Nędzne me szaty, dajcie na kwiaty,
na kwiaty dajcie, do grobu.
Panie, panowie, spoczęła w grobie
niewdzięczna córka systemu.
Brak wyobraźni więzy przyjaźni,
więc dajcie choć po złotemu.
niewdzięczna córka tego systemu
i kilku mężów uczonych.
Kto chce niech wierzy, wiecie gdzie leży?
W alei Zasłużonych.

ref.
Choć pogoda była brzydka i zła,
choć na drodze położyła się mgła,
choć paliła pod powieką słona łza,
szła, szła, szła…
Z kraju węgla miedzi i rud,
gdy dokoła rozpanoszył się głód,
Pan ją zdradził i wyklął ją lud,
szła na wschód.

do domu, po prostu do domu…
0.0027070045471191