Aktualności
XXI OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2014-01-13 22:39:22
Relacja LIVE z XX OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2013-02-22 22:54:13
Dział metodyczny / Dla wszystkich / Dobre Rady
PODZIEL SIĘ PRACĄ!!!
autor: Emilka Drofiszyn
dodany: 25 czerwca 2008


PODZIEL SIĘ PRACĄ!!!

Dobry drużynowy zawsze pamięta o całej swojej drużynie, jak i o każdym harcerzu/ harcerce z osobna. Dba oto by zbiórki, rajdy, biwaki były atrakcyjne, dobrze zorganizowane, a najważniejsze potrzeby zaspokojone. Zwraca uwagę na stały kontakt ze szczepem, innymi drużynami hufca, rodzicami, dyrektorem szkoły, radą osiedla, sponsorem.... Jest zarówno przywódcą, menadżerem, jak i przyjacielem dla swojej drużyny. Oprócz harcerstwa jest jeszcze życie zawodowe i prywatne, musi więc pamiętać o swoich codziennych obowiązkach. A doba ma nadal 24 godziny.
Żaden drużynowy, chociażby był „alfą i omegą”, nie jest w stanie zrobić wszystkiego sam. Dlatego też tak ważną funkcję pełni przyboczny, który wspiera, doradza w sprawach programowych i organizacyjnych, z którym można porozmawiać nie tylko o harcerstwie.
Co tu dużo mówić - jest prawą rękę drużynowego.
Nie rzucajmy jednak od razu przybocznego na głęboką wodę i nie powierzajmy mu trudnych zadań. Najpierw trzeba dobrze się poznać, zobaczyć na co was stać - razem i osobno, by móc potem sprawnie działać. Powierzane zadania powinniśmy stopniować w skali trudności. Poczynając od pomocy w jednym elemencie zbiórki, poprzez wymyślenie i bycie odpowiedzialnym za dany element zbiórki, aż po samodzielne przygotowanie konspektu zbiórki i jej poprowadzenie ... Musimy pamiętać, aby umiejętnie rozdzielać zadania i obowiązki w drużynie. Tutaj właśnie pomocne staje się DELEGOWANIE , czyli przekazanie przybocznemu (przez drużynowego) części obowiązków, zadań wraz z zakresem władzy potrzebnej do ich wykonania. Oczywiście wszystko z głową i umiarem.
Delegowanie jest skutecznym narzędziem rozwoju przybocznych poprzez poszerzanie ich zakresu pracy i odpowiedzialności. Pamiętajmy jednak o tym, że odpowiedzialność za wykonane zadanie (osiągnięcie celu) spoczywa na przybocznym jak i drużynowym, czyli na osobie wykonującej i koordynującej.
Jeśli trudno nam jest powierzyć zadanie przybocznemu, czy innej osobie oznaczać to może, że uważamy się za zbyt ważnych, obawiamy się, że będziemy niepotrzebni, lub że zadanie zostanie źle wykonane. Wszystko jednak zależy od przekazania informacji, jej dokładności, szczegółowości i jasności. Dzięki podziałowi obowiązków, drużynowy ma przede wszystkim więcej czasu na najważniejsze, priorytetowe zadania.

Kiedy jesteśmy już przekonani co do zalet podziału pracy w drużynie musimy pamiętać, że prawidłowe delegowanie składa się z 4 etapów:

Przygotowanie-rozmowa delegująca- wsparcie- ocena efektów.

Podczas przygotowania:
- wybieramy zadanie
- określamy cel, i oczekiwania
- określamy termin realizacji.

Przykładowo: powierzając przybocznemu zorganizowanie gry terenowej na biwaku ustalamy: jaka to ma być gra (jaką wiedzę i umiejętności sprawdzająca), gdzie ma się odbyć
( w lesie czy po mieście), jak długo ma trwać, czy ma się kończyć w jakimś konkretnym miejscu, albo porze dnia,...itd. Kiedy już wiemy jakie ma to być zadanie i kto jest odpowiednią osobą do jego wykonania przeprowadzamy tzw. rozmowę delegującą.
Jest to bardzo ważny element, ponieważ od przekazanych informacji zależy skuteczność wykonania zadania. Przedstawmy swoje oczekiwania, założenia i cel końcowy jasnym, czytelnym językiem . Zwróćmy też uwagę na naszą postawę podczas rozmowy , słownictwo, aby przyboczny poczuł iż powierzając Mu zadanie, dajemy tym samym dowód swojego zaufania. Oczywiście używajmy słowa „ powierzam”, „zlecam”, a nie „każe”. I nie zapominajmy o magicznych słowach „proszę” i „dziękuje”.
Pamiętajmy także o ustaleniu terminu wykonania zadania oraz sposobu komunikowania się w trakcie realizacji zadania. Określcie kiedy przyboczny przedstawi wstępny pomysł na grę, a kiedy końcową, ostateczną wersję, wraz z regulaminem gry i zadaniami. I czy wystarczy, że np. e-mailem wyśle projekt, czy też musicie się spotkać.
Drużynowy musi mieć możliwość kontrolowania zadania, co nie oznacza, że ma się wtrącać w jego przebieg. Ma jedynie stać na straży i w odpowiedniej chwili zareagować jeśli będzie taka potrzeba. Kieruj się zasadą:

NADMIAR KONTROLI ZABIJA INICJATYWĘ.
BRAK KONTROLI ZABIJA ZADANIE.

Pamiętajmy, że pomimo tego, że to nie Ty wykonujesz zadanie, to po części jesteś odpowiedzialny za jego wykonanie. Dlatego tak ważne jest wsparcie dla przybocznego. Dyskretnie kontrolujmy jego pracę, zadawajmy pytania, by nie czuł się, że jest pod lupą, a wręcz przeciwnie, że interesuje nas jego wysiłek włożony w pracę i jej efekty.
Jeśli jest to możliwe nagradzajmy dobrym słowem pozytywnie wykonane elementy zadania. Przyczyniamy się wtedy do wzrostu aspiracji i często większej mobilizacji do osiągnięcia celu końcowego. Natomiast krytyczne nastawienie może doprowadzić do zniechęcenia, a także przerwania wykonania zadania.
Każde powierzone zadanie musi zostać podsumowane. Często zapominamy zwyczajnie podziękować, wyrazić swoje zdanie, docenić pracę. Jeśli takie zachowanie będzie się powtarzać nasz przyboczny będzie niechętnie wykonywać zadania, skoro i tak nikt nie docenia Jego pracy , a przynajmniej głośno tego nie mówi. Pomimo tego, że niechętnie poddajemy się ocenie , to jednak chcemy wiedzieć czy spełniliśmy oczekiwania. Jeżeli okaże się, że jednak zadanie nie zostało wykonane do końca poprawnie, musimy to powiedzieć. Ale do takiej rozmowy należy się też przygotować i pamiętać o tzw. strukturze „kanapki”, czyli na początku mówimy co zostało dobrze zrobione, co nas pozytywnie zaskoczyło, następnie tłumaczymy, że jednak pewien element jest źle zrobiony. Wytłumaczmy to dokładnie, aby nasz przyboczny mógł wysunąć wnioski na przyszłość. Na koniec oczywiście podsumujmy pracę i wkład w nią włożony , aby wiedział, że nie wszystko było zrobione źle.
Musimy brać pod uwagę fakt, że każdy z nas może i ma prawo popełniać błędy. Pomóżmy je poprawić, a nie wykonujmy zadania sami. Jest to częsta wada instruktorów, drużynowych ... że wolą zrobić coś samemu, bo wydaje im się, że zrobią to szybciej, dokładniej. Jednak w takiej sytuacji nasz wychowanek niczego się nie nauczy, oprócz tego, że jeśli mu się nie uda, to ktoś wykona pracę za niego. Delegowanie nie jest proste, ale kiedy się tego nauczymy i będziemy stosować na co dzień okaże się, że nadal jesteśmy potrzebni, a możemy zająć się zupełnie innymi rzeczami, których nie dostrzegliśmy, ponieważ mieliśmy tysiąc rzeczy na głowie.


phm Elżbieta Czapara
Kierownik Referatu Harcerskiego
Chorągwi Wielkopolskiej


W artykule zostały wykorzystane wiadomości poznane na warsztatach doskonalących kadrę kształcącą, dotyczących motywowania i wspierania rozwoju.
 
0.01422905921936