Aktualności
XXI OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2014-01-13 22:39:22
Relacja LIVE z XX OFPH ŚPIEWOGRANIEC
 
2013-02-22 22:54:13
Dział metodyczny / Dla wszystkich / Dobre Rady
Mielecki chat
autor: Agnieszka Pena
dodany: 7 marzeca 2008


Mieleccy internauci mają własny czat, na którym, nie ruszając się z domu, mogą ze sobą rozmawiać.
Internet bije wszelkie rekordy zainteresowania. Mieleckie cyberkafejki prawie zawsze wypełnione są do granic możliwości. Celem wizyty w takim miejscu jest z reguły wirtualna pogawędka za pomocą czata – specjalnego programu umieszczanego na stronach www. Czat jest to specjalny program komputerowy umożliwiający pogawędki z osobami, które znajdują się nawet tysiące kilometrów dalej. Znajduje się na każdym szanującym się portalu internetowym oraz na niezliczonej liczbie elektronicznych serwisów. Specjalne pokoje, w których można porozmawiać na wybrany temat, poflirtować z nieznajomym lub poznać kogoś z tej samej miejscowości przyciągają rzesze Internautów. Tematyka pokoi jest ogromna, podobnie jak ich liczba. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się tak zwane pokoje regionalne. Taki pokój został stworzony przez internautów z Mielca. O jego historii, zasadach funkcjonowania oraz osobach go odwiedzających opowiada nam Odike, jeden z jego administratorów. Rozmawialiśmy z nim oczywiście za pośrednictwem czata, gdzie wyjawił nam, że tak naprawdę na imię ma Krzysztof.

- Początkowo ludzie z Mielca spotykali się na kanale Rzeszów, który funkcjonuje w jednym z najpopularniejszych czatów w Internecie. Ponieważ te spotkania były bardzo częste szybko się zapoznali i umówili na ognisko nad Wisłoką. Zjawiło się na nim kilkanaście osób. Tam też padła idea założenia własnego pokoju. – opowiada nam Krzysztof. Kilka tygodni później, na tym samym czacie powstał pokój mielecki. Szybko zyskał on sobie stałych bywalców. – Przeciętnie w pokoju przebywa około kilkudziesięciu osób. Są to osoby w wieku od 12 do 25 lat. – tłumaczy nasz rozmówca. Częstymi gośćmi pokoju są mieleccy gimnazjaliści. Rozmawiają ze sobą także w trakcie lekcji informatyki. Jak opowiadają często robią to w tajemnicy przed nauczycielami, którzy z reguły zabraniają internetowych pogaduszek w czasie lekcji.

Lista nicków, czyli pseudonimów, pod którymi ukrywają się czatujący jest w mieleckim pokoju stała, bo to miejsce odwiedzają ciągle te same osoby. Oczywiście nie brakuje nowych internautów, którzy wybierają pokój Mielec. Dzięki temu czatowi zawiązały się już prawdziwe przyjaźnie, dla których internetowe pogawędki to za mało. – Organizujemy lokalne zloty internautów. Odbyło się już ich kilka, średnio dwa - trzy razy w roku. Standardowo były to ogniska w kępie nad Wisłoką. Ostatnim razem jednak przenieśliśmy się pod dach, do Strażnicy. Na imprezach bywa zawsze nie mniej jak 20 osób. – wspomina Odike. Internauci organizuja także zawody sportowe. – Gramy zawsze z osobami, które korzystają z mieleckiego kanału IRC, bardziej zawansowanego sposobu na wirtualne spotkania. – relacjonuje dalej mielecki administrator. Relacje ze spotkań umieszczają na specjalnej stronie w Internecie. Tam też można znaleźć listę wszystkich stałych bywalców mieleckiego czata oraz ich fotki.

– Nie jesteśmy już anonimowi. Na naszej stronie prezentujemy siebie i nasze zainteresowania. – opowiada Krzysztof. I rzeczywiście znajdujemy na niej kilkanaście fotek pochodzących z prywatnych archiwów Internautów. Ukazują się na nich nie jako zapaleni komputerowcy ale jako zwykli nastolatkowie z normalnymi zainteresowaniami. Jednak przyznają, że czat stał się już ich nałogiem. Na szczęście nie groźnym i mało kosztownym, bo Internet w Mielcu staje się coraz bardziej tani. Przed komputerem zasiadają codziennie. – Staram się wyrwać choćby na godzinę do kawiarenki by poklikać ze znajomymi i poznać nowych, zawsze ciekawych ludzi. Jest to bardzo ciekawe i zajmujące hobby. – mówi nam dziewczyna spotkana w jednej z mieleckich kafejek internetowych. Zdecydowanie w lepszej sytuacji są osoby posiadające stałe łącze internetowe. Biją oni wszelkie rekordy w czasie czatowania. Normą dla nich stały się pogawędki trwające przez całą noc.

Osoby korzystające z czata muszą podporządkować się ścisłym zasadom. Czuwają nad tym administratorzy. W mieleckim pokoju jest ich kilku. Krzysztof został nim jako ostatni, ale za to został wybrany przez użytkowników pokoju. Ma on specjalne przywileje i możliwości. Zawsze wie gdzie znajduje się dany użytkownik czata. Ma także prawo usuwania z pokoju osób zachowujących się wulgarnie. – Wyrzucam osoby, które używają przekleństw. – ostrzega każdego jego rozmówcę wskazując na zapisek w regulaminie.
 
0.0073590278625488